Trochę odpoczynku od neta jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Łatwo jest się uzależnić od zalewu informacji wszelakiej ale w moim przypadku łatwo też się i ... odzwyczaić.
"Nadejdzie czas, że wszystko skończone. I to będzie POCZĄTEK." Louis L'amour
środa, 5 września 2012
piątek, 31 sierpnia 2012
Dzień bloggerów.
Dziś Kasia wygrzebała moją legitymację ubezpieczeniową ze starym zdjęciem na którym mam długie ciemne włosy. Patrzy, patrzy i głaszcze zdjęcie mówiąc "mhm, ładna mama". Nieco zasmucona pytam ją czy moje obecne włosy też są ładne to w odpowiedzi pogłaskała mnie mówiąc "też mamo ładne te twoje włosy".
środa, 29 sierpnia 2012
"Znacznie" zaskoczona.
U mnie już "bajki" używając określenia teściowej. Tzn, zimno mnie telepie, wieczorami jakieś gorączki, wysoki puls i umiarkowane zawroty głowy, ale mniejsza o większość.
niedziela, 26 sierpnia 2012
Na linii frontu.
ICE jednak potrafi dokopać. Tym razem cios poniżej kolan a ja uparcie próbowałam się utrzymać na nogach, tak na przekór wszystkiemu.
czwartek, 23 sierpnia 2012
Rytuały.
A dzisiaj do domu:). I tak o 4 dni za długo, więc starczy;). Drugi ICE już nie był dla mnie tak łaskawy jak pierwszy, a i nazwa nieco przewrotna, bo zamiast chłodzić, to ... grzało w banię:)
wtorek, 21 sierpnia 2012
Łyso mi...
Od wczoraj w szpitalu. W sumie nie wiem, czemu od wczoraj, skoro przez cały wczorajszy dzień nic nie dostałam... Dziwna ta tutejsza polityka, momentami trudna do ogarnięcia.
sobota, 18 sierpnia 2012
Z przymrużeniem oka? No, może trochę...
Dzisiaj, po kolejnym rzuconym mimochodem od męża niby zwykłym "kocham Cię" nagle ni z gruchy ni z pietruchy "spociły" mi się oczy i naszło mnie na pytanie - dlaczego zsyła się TAKIE rzeczy ludziom na serio się kochającym?
Subskrybuj:
Posty (Atom)